WYSTAWY / PIERS KURCZAKA W SOSIE CYTRYNOWYM

Jeśli staniemy w Mediolanie na Piazza del Duomo twarzą do Katedry,to po prawej będziemy mieli Palazzo Reale.IMG_0545
Stoi tam od zawsze,ma dwa dziedzińce,kiedyś był tam Urząd Miejski a teraz gości różne wystawy sztuki.Te wystawy są świetne.W 2001 roku pojechaliśmy na wystawę Picassa i staliśmy kilka godzin w kolejce.Przedstawiono 200 prac artysty w kolejności chronologicznej z uwzględnieniem okresów Błękitnego,Różowego a potem Kubizmu.Było co podziwiać.10 lat później pojechaliśmy na Impresjonistów.Zebrano tam wtedy 73 dzieła Moneta ,Maneta,Degasa,Pissarro,Gauguina,Tolousa Lautreca no i Renoira. „Zachód słońca”,”Cebule”,”Wenecja”,”Dziewczynka z wachlarzem”,”Autoportret”.Trzeba przyznać,że Impresjoniści są świetni,robią na mnie ogromne wrażenie.Nie lubię przewodników-słuchawek,które szczegółowo opowiadają w wybranym przez ciebie języku historię każdego dzieła i szkicu.Od razu mnie to nudzi.Wolę chodzić od obrazu do obrazu,niczego o nich nie czytać a za to oglądać je sobie i do bliży i do dali.Lubię też jak w muzeum jest mało ludzi i można sobie usiąść na ławeczkach przed obrazami i popatrzeć się na nie tyle czasu ile się chce.Rok temu pokazywali w Palazzo Reale Van Gogha.
„Słoneczniki” Van Gogha całe życie wisiały w moim rodzinnym domu,oryginał trafił nam się w National Gallery w Londynie i z tego co pamiętam,nieco mnie rozczarował…..miałam niejasne wrażenie,że „Słoneczniki” z mojego domu są ładniejsze.
Nie:kwestia gustu,tylko kwestia przyzwyczajenia.
Tym razem w Mediolanie „Słoneczników” nie uwidziałam.Wystawa nosiła tytuł „Człowiek i Ziemia” i jak wszystko w zeszłym roku we Włoszech ,nawiązywała do EXPO 2015.Zebrano na niej mianowicie albo martwe natury,albo „Chłopki zbierające ziemniaki”,kilka portretów,pejzaży i jeden autoportret.47 dzieł,niewiele a niektóre bardzo malutkie.Sprytnie więc organizatorzy po pierwsze oprawili je w takie same,bardzo proste ramy a po drugie ograniczyli oświetlenie i wytyczyli coś w rodzaju korytarzy.Ja,jak zwykle,podchodziłam bardzo blisko i wyraźnie widziałam różnokolorowe plamki,właściwie linijeczki,charakterystyczne dla Van Gogha.A-więc to tak!
Więc jednak to czego uczono mnie w szkole było prawdą!
Włochy od zeszłego roku mają niespodziankę dla turystów: w każdą pierwszą niedzielę miesiąca państwowe muzea i wystawy są gratis.Można to sprawdzić na www.benicultura.it albo na www.domenicaalmuseo.itIMG_0525

Cały czas zapominam wam powiedzieć,że jeśli znajdziecie się w Mediolanie to proście o „cotoletta alla milanese” czyli kotlet po mediolańsku albowiem kotlet po mediolańsku to nasz zwyczajny schabowy,zjadamy go na pewniaka i nie musimy bać się niespodzianek.
Jeśli zaś jesteśmy przy kotletach,to istnieją różne wersje kotletów z piersi kurczaka.
Ja kroję PIERS KURCZAKA w poprzek na kotlety.
Bywa,że smażę je jak schabowe:obtoczone w jajku a potem w tartej bułce.
Bywa jednak,że obtaczam je w mące,smażę na oleju i kiedy zszarzeją polewam dużą ilością SOKU Z CYTRYNY wyciskam na nie sok,jeszcze trochę podsmażam a potem solę.
Bywa,że zamiast soku z cytryny używam białego wina i wtedy robią się bardzo miękkie i pachnące.A bywa też że mieszam sok z cytryny z białym winem.Ważne żIMG_0547eby nie smażyć tych kotletów z piersi kurczaka na brązowo i na sztywno.Mają być jasne,prawie białe,delikatne,mięciutkie,polane sosem i nieco posolone.Smacznego!

Print Friendly
Bez kategorii,codzienność,Italia,lifestyl,przepisy,włochy,zwiedzanie,zwyczaje

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>