Nie tylko Italią się żyje:FORMENTERA / MOHITO

…To był mój drugi artykuł do „Ziemii Sochaczewskiej”-2.08.2014:!cid_2F939625E71741F19978E249FB4175C6@MartaHP

Kiedy ja przygotowywałam się do wyjazdu na wakacje,moja córka Marta poleciała na tydzień na Formenterę.

Marta i jej trzy przyjaciółki zaleciały z Bergamo na Ibizę a stamtąd miały statek na Formenterę.Na Formenterze pani z biura podróży przywitała je i zaprowadziła do wynajętego apartamentu.Dziewczyny się „rozlokowały” ( powiedzenie mojej mamy:ulokować się),obejrzały okolicę i poszły wynająć skutery.20140725_185337Wiedziały bowiem dobrze,że to mała wyspa i wszyscy właśnie na skuterach się poruszają.Skuterów nigdy w życiu nie używały,wypożyczyły dwa na nie cztery a w domu mój mąż dał Marcie lekcje teoretyczne (!!!!!!) co i jak ma włączać , jak startować itp.

Dziewczyny codziennie jeździły sobie na inną,czystą,krystalicznie błękitną plażę,jednego dnia spotkały Giorgia Armanniego i zrobiły sobie z nim zdjęcie (Marta opowiadała mi,że pozował on cierpliwie w białym kostiumie do zdjęcia z inną młodzieżą a one poprosiły zaraz po tej grupce i on chętnie sobie owo zdjęcie z nimi zrobił).!cid_B600C6F7C06A4CF8BC6A2054621D0F1F@MartaHP

Siedziały cały dzień na plaży,pojadały sobie owoce a wieczorem przestawiały się na aperitivo.Raz owo aperitivo spożyły na plaży.Na zdjęciu widać plażę dość dużą i naturalną,jeden maleńki kioseczek z niewiadomo czym i masę,masę młodzieży na ręcznikach przy zachodzie słońca.!cid_544729622AC54EFFA72A22B4B92AC77D@MartaHP

Aperitivo polega na spotkaniu się w barze najchętniej po pracy by trochę odsapnąć po dniu roboczym i chapnąć coś przed kolacją:jakieś chrupki,czipsy,maciupeńkie kanapeczki,koreczki itp.Ale najbardziej to polega na tym by se strzelić jakiegoś drinka w relaksującym towarzystwie i relaksującej atmosferze.Traf chce,że z reguły jest się do aperitivu dobrze ubranym ;-)

Drink ,który króluje na Formenterze to MOHITO.

Mohito wszyscy zrobić potrafią,nawet ja.

Rozmiłowałam się w MOHITO gdy nagle wyrosła mi mięta w ogródeczku przydomowym i bardzo nie chciałam żeby się zmarnowała.Łapiemy więc ze cztery listki mięty(albo mały kawałek z łodyżką),wrzucamy do dużej szklanki,dodajemy dwie łyżki cukru z trzciny bambusowej (brązowego,że łatwiej się wyrażę) i gruby plaster limonki pokrojony na cztery.My w domu zamiast limonki używamy cytryny,bo Mateuszowi bardziej smakuje z cytryną.Zgniatamy to razem,dolewamy odrobinę wody gazowanej i rozpuszczamy w niej cukier.Potem dodajemy biały rum,masę lodu i jeszcze wody gazowanej by napełnić szklankę.Powiem więcej: jak nie ma rumu,to wlewamy gin!!cid_A7741D95EA0D488E84AFD74D39CFDCC7@MartaHP

Marta natomiast pijała mohito oryginalne za 10 euro jedna szklanka,szalała nocami w dyskotekach,wracała nad ranem,spała do południa i około południa wraz z Martiną,Sereną i Robertą ruszała na kolejne plaże.

Ostatniego wieczoru zgubiła portfel ze wszystkimi dokumentami.Szukała go całą noc a nad ranem zgłosiła zaginięcie na policję.Popołudniu powinna była złapać prom na Ibizę,dostać się do Konsulatu Włoskiego i wyrobić sobie zastępczy dokument tożsamości by móc wrócić do kraju.W międzyczasie my-rodzice blokowaliśmy karty płatnicze.Jak tylko z sukcesem udało nam się wszystko zablokować,to Marta zadzwoniła,że jakiś taksówkarz odwiózł na formenterską policję jej portfel,z którego nawet nie zniknęły pieniądze…..(!!!!!)…..Marta szczęśliwie wróciła nocą na lotnisko w Bergamo a my następnego dnia od białego świtu zaczęliśmy próbować odblokowywać jej karty bankomatowe i kredytowe A NIE BYŁO TO WCALE TAKIE PROSTE……!cid_B89D86CB31D1409CA6784B04C9260060@MartaHP

Print Friendly
Bez kategorii,codzienność,kulinarne,podroze,lifestyl,ludzie,przepisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>