MATERA bez rezerwacji / Spaghetti olio,aglio e peperoncino

IMG_0032Jeśli obcas wloskiego buta to Puglia(Apuglia),to zaraz przed nim,tak w podbiciu stopy,znajduje się region włoski o nazwie Bazylikata (niegdyś Lukania).Mały to region i byłby nieciekawy gdyby nie należała do niego wpisana w 1993 roku na listę UNESCO-Matera.Matera słynie z domów wykutych w skale tudzież z tego,że to w niej Mel Gibson nakręcił „Pasję”.Kto ją widział ten wie o jakie okoliczności przyrody mi się rozchodzi:miasto wykute w skale,groty,schody,piwnice a wszystko koloru piasku.

Do Matery jechaliśmy z Soresiny 800 km,zajechaliśmy,przejechaliśmy jej nową część,dojechaliśmy do części starej,zadzwoniliśmy pod numer Bed and Breakfast napisany na drogowskazie(prawie na murze),po 10 minutach podjechał do nas na skuterze  właściciel B and B,pokierował nas do apartamentu ,pokazał co i jak,podarował mapę tudzież liczne wskazówki.IMG_0014

My ze swej strony rozpakowaliśmy się i poszliśmy spać.Wstaliśmy wczesnym popołudniem i ruszyliśmy na zwiedzanie miasta wydłubanego w grocie.Było ciekawie: wchodziliśmy i schodziliśmy z licznych kamiennych schodów,wchodziliśmy do różnych grot,żar z nieba walił więc w pewnym momencie udaliśmy się do maciupeńkiego sklepiku, w którym należało zejść pod ziemię jak do piwnicy i w piwnicy tej urządzono wystawę wszelkich lokalnych produktów żywieniowych.Posmakowaliśmy tam marmolad z owocu figi,kremu z suszonych pomidorów,marynowanych karczochów i czosnku,charakterystycznego chleba,wina domowej roboty i wielu innych przysmaków.Nabyliśmy „kluski domowej roboty o smaku papryki”,olej,czosnek i wino.Kluski ugotowaliśmy,w osobnym garnuszku podsmażyliśmy kawałki czosnku na oleju i tymże okrasiliśmy nasz obiad.IMG_0019

Musicie bowiem wiedzieć,że jak nie macie w domu nic do jedzenia albo jak nic gotować wam się nie chce,to wystarczy ugotować jakikolwiek rodzaj klusek,odcedzić je gorące,nie zalewać żadną zimną wodą tylko takie gorące okrasić olejem z podrumienionym czosnkiem a jak ktoś ma- wkroić do tego kawałki pikantnej papryczki.

Ja mam ale nie wkrajam bo ja nie lubię zbyt pikantnego.

Po takiej tuczącej kolacji udaliśmy się na spacer.Okazało się,że wieczorem cała Matera kwitnie,wszyscy stroją się i przechadzają wystrojeni po licznych deptakach.

Wcale o tym nie wiedzieliśmy i wyszliśmy w klapkach i spodenkach by kupić papierosy.Wieczorem stara Matera jest podświetlana i wygląda jeszcze piękniej.Porobiliśmy szereg zdjęć,wysłuchaliśmy koncertów ulicznych grajków,z których jeden grał na gitarze,do stopy miał przywiązany jakiś bębenek,do ust harmonijkę i dawał radę grać na tych wszystkich instrumentach a jednocześnie śpiewać! Ba! Dysponował nowoczesnym repertuarem! Wszystko byłoby super gdyby nie to,że według Mateusza miał słaby głos i „Powinien jeszcze nad nim popracować”

Następnego dnia o świcie spakowaliśmy się,zamknęliśmy mieszkanie,klucze wrzuciliśmy do skrzynki na listy i ruszyliśmy w dalszą drogę.IMG_0028

Print Friendly
Bez kategorii,codzienność,Italia,kulinarne,podroze,lifestyl,przepisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>