MEDIOLAN- ” W tą i z powrotem” / RAGU DI CARNE

Wczoraj byłam w Mediolanie.IMG_1480

Z Soresiny jechałam do Treviglio i tam przesiadałam się na ten do Mediolanu.Pociąg nowoczesny,przestrzenny,stanęłam obok toalety,która otwierała się na fotokomórkę,łazienka też taka duża z półokrągłymi drzwiami, chyba na 180 stopni otwieralnymi,jak na stacji kosmicznej,no wygody wszelkie zapełnione.Ruszamy.Ludzie kręcą się do tej toalety,ja na nich nie patrzę , w pewnym momencie jednak drzwi półokrągłe otwierają się a naszym oczom ukazuje się facet siedzący na kiblu.Facet siedział do nas profilem i  z niczego nie zdawał sobie sprawy.Nie wiem jak inni,ale ja natychmiast odwróciłam głowę i udawałam,że niczego nie zauważyłam.Chyba wszyscy zrobili to samo bo inaczej patrząc się na siebie powybuchalibyśmy gromkim śmiechem.Od razu sobie obiecałam,że nigdy w życiu nie skorzytam z takiej fajnej toalety.IMG-20160407-WA0008

Wracałam z Mediolanu w ten sam sposób: z przesiadką w Treviglio.Ale już od początku  pociąg miał dziesięciominutowe opóźnienie.Przybywamy do Treviglio a tego,na który mieliśmy się przesiąść, już nie ma.To znaczy jest:stoi w oddali,w szczerym polu bo ma czerwone światło a my widzimy mu tylko ogon.Stoimy,złościmy się,patrzymy a tu jeden chłopak zaczyna iść w stronę tego pociągu.To połowa z nas za nim.Dochodzimy do kabiny motorniczego,pukamy parasolem w szybkę i mówiły co się stało.Motornicza,młoda babka,tłumaczy nam,że tak nie wolno,że powinniśmy byli zawiadomić naszego konduktora a on by ją telefonicznie zatrzymał.Prosi nas,żebyśmy zawołali resztę,więc my gwiżdżemy i machamy rękami,po czym otwiera nam drzwi.IMG_1527

Te drzwi,w tym szczerym polu,to my mieliśmy na wysokości pach i musieliśmy się wciągać rękami jedni drugich do tego pociągu.

I dodam,że nikt nie był ani za bardzo zdenerwowany,ani krzyczący,ani wzburzony.Ot,prawie,że normalka.IMG-20160503-WA0005[1]

Znów mi się przypomniało,że nie podawałam jeszcze przepisu na RAGU a jest ono nam potrzebne do innych dań jak:arancini,pasta al forno,lasagne czy parmigiana di melanzane.A robi się je tak:

W szerokim garnku rozgrzewa się olej z oliwy,szkli się na nim pół pokrojonej na drobno cebuli i do zeszklonej cebuli wrzuca się mięso mielone.Powiedzmy kostkę.Potem się miesza aż mięso stanie się szare.Gdy jest już szare i pociamkane na kawałeczki,wlewa się jedną butelkę sosu z pomidora.Sosu,nie soku.Do tej samej butelki wlewa się wody i tęże wodę wlewa do naszego garnka.Solimy do smaku,jak mamy,to dodajemy kilka listków świeżej bazylii,i gotujemy na małym ogniu z godzinę mieszając od czasu do czasu.

U nas w domu w niedzielę-dwie kostki mielonego,dwie butelki przecieru pomidorowego,dwie butelki wody i dwie godziny gotowania :-D Znakomite do wszelkich makaronów!IMG-20160503-WA0000[1]

 

Print Friendly
Bez kategorii,codzienność,Italia,kulinarne,podroze,lifestyl,ludzie,przepisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>